Midsommar

Midsommar – z czym to się je?

Dzień dobry, cześć i czołem! Dzisiaj krótko i do rzeczy, bo przecież jutro midsommar! Ale najpierw wybaczcie, że tak długo mnie tu nie było. Jeśli w przeciwieństwie do mnie zaglądaliście tutaj co jakiś czas to pewnie zauważyliście, że blog dłuższą chwilę nie działał. Ale już stanął na nogi za co bardzo dziękuję mojemu kochanemu bratu! Ale do rzeczy – Midsommar Jutro, a właściwie w sobotę, obchodzimy w Szwecji midsommar, czyli…
Camino

Szkoła Camino: najważniejsze waluty świata

Czy to ze mną jest coś nie tak, czy w tym roku zima trwa dużo dłużej niż zwykle? Dnie powoli stają się coraz dłuższe, ale jednak noce wciąż stanowią zdecydowaną część doby. Na polu/dworze (niepotrzebne skreślić) wciąż cholernie zimno i ponuro. Nietrudno stracić zimną krew i poddać się chandrze. Dzisiaj akurat aż tak tego nie czuję bo zrobiło się słonecznie, więc poziom endorfin momentalnie mi podskoczył, ale ostatnie dni to…
szwedzka semla to odpowiednik polskiego pączka

Notka #13 – Semla

Po ponad godzinnym maglowaniu mózgu zadaniem domowym na szwedzki (który mam w czwartek, a zrobiłam je już dzisiaj – w związku z czym czekam na oklaski…) stwierdzam, że czas najwyższy na wpis stricte szwedzki. A najwdzięczniejszym szwedzkim tematem wydaje mi się dzisiaj semla. Dlaczego? Bo sezon “semlowy” właśnie trwa w najlepsze. Semla – czy to pączek? Co to właściwie jest semla? Wielkim uproszczeniem byłoby stwierdzenie, że to odpowiednik naszego pączka.…

Szkoła Camino: od kogo zależy moje szczęście?

Camino, czyli droga. Droga do Santiago de Compostela. Dla każdego ta droga oznacza co innego. Dla jednych to spotkanie z Bogiem lub inną siłą wyższą. Dla innych sposób na wyciszenie, odszukanie w sobie spokoju – tak bardzo potrzebnego w codziennym szaleńczym biegu. Dla kolejnych to sposób na aktywne wakacje i okazja do poznania masy interesujących osób (jak w moim przypadku kilku interesujących typów, o których wspomniałam w poście o tym…
Boże Narodzenie, bożonarodzeniowe zwyczaje, tradycje świąteczne, szwedzkie zwyczzaje, szwedzkie tradycje świąteczne

Świąteczne zwyczaje

Święta, święta i po świętach… Teraz jeszcze tylko dojadamy resztki świątecznych potraw, planujemy Sylwestra, a później pozostaje nam już tylko czekać na wiosnę i kolejne święta! A ja tymczasem korzystam z wolnej chwili po bożonarodzeniowym zamieszaniu i – zamiast Wam życzyć (w bardzo spóźniony sposób) radosnych, spokojnych i rodzinnych Świąt – zapraszam do lektury posta o bożonarodzeniowych tradycjach. Jest trochę o zwyczajach polskich, trochę o szwedzkich, a trochę o podobieństwach…
jak przetrwać zimę

Jak przetrwać jesień i zimę?

10. października obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Zdrowia Psychicznego. Miesiąc temu pojawiło się w internetach dużo ciekawych postów na temat tego jak o swoje zdrowie psychiczne dbać. Miesiąc już minął i za oknem coraz ciemniej (a Göteborg wygląda mniej więcej tak szaro jak na zdjęciu), więc myślę, że najwyższy czas żeby spytać – jak przez ten czas dbaliśmy o swoje zdrowie psychiczne? Ja miałam mocne postanowienie poprawy po tych wszystkich motywujących artykułach.…

Hemspråk – język ojczysty (w) Szwecji

Uwaga! Z góry ostrzegam, że dzisiejszy wpis zostanie ubarwiony językowmi zdjęciami! Dlaczego? Bo uznałam, że tak będzie zabawniej, bo suche fakty na temat hemspråk – czyli nauczania języka ojczystego w Szwecji – mogłyby was zanudzić. O! A ja nie chcę, żebyście się zaziewali na śmierć! Jak może wiecie śpiewanie w chórze jest dosyć ważną częścią mojego życia. O tym co śpiewanie w chórze mi dało i jak mnie ukształtowało pisałam…

Znowu Kanelbullens Dag – czyli co u mnie?

Dzień dobry, cześć i czołem! Nie wierzę, że tak długo się nie odzywałam… Wiem, że bardzo za mną wszyscy tęskniliście, ale dużo się u mnie działo i zmieniało, i niestety blog poszedł w odstawkę. I mimo, że często myślałam o Was, moi biedni stęsknieni czytelnicy, to jednak siły brakowało, aby podjąć się pisania. Efekt jest taki, że pomysłów na posty w mojej głowie jest milion. Czyli co najmniej milion razy…

Jak zostać egoistą?

Jak zostać egoistą? To piszę ja – zastanówcie się przez chwilę jaką najmniej asertywną osobę na świecie znacie i podzielcie jej asertywność przez 100. Wtedy może wyjdę wam ja z tego równania. A może nawet nie. Nawiasem mówiąc fajnie by takie równanie wyglądało! Mniej więcej tak (specjalnie w różu, żeby sprawdzić czy moja kochana Martusia – nienawidząca różu doktorantka matematyki – czyta mojego bloga): OLA ≈ MISZCZ NIEASERTYWNOŚCI / 100…

Midsommar

Dzień dobry, cześć i czołem!  Miło, że jesteście! Jak to mówią “long time, no see” – wybaczcie proszę, ale ostatnio dużo się u mnie działo. Główne zażalenia proszę kierować do Działu Wycieczek i Wypraw. Tym razem mam na myśli wycieczki innych do Szwecji, a nie moje do tak pięknych miejsc jak na przykład Norwegia (mam nadzieję, że nie przegapiliście wpisów o naszych zachwytach nad norweskimi fiordami – jeśli tak, to…