Notka #3 – Brownie i linki

Moja wczorajsza leniwa niedziela zasługuje na krótką wzmiankę ze względu na kilka linkowych ciekawostek i pyszne brownie, które już kolejny raz upiekłam. Przepis zdecydowanie polecam!

Brownie z malinami na śniadanie

Nie wiem jak Wy, ale ja czasem muszę zjeść coś słodkiego. Najlepiej czekoladę lub jakiś twór mocno czekoladowy. Niedziela zaczęła się dla mnie dość późno, jako że w sobotę do 3:00 siedziałam na bardzo zajmujących blogach. Jak ktoś w niedzielę wstaje i czuje, że aż bolą go mięśnie ze zmęczenia (chociaż w sumie nie wiadomo czemu, bo żadnej imprezy nie było) to wiadomo, że tego dnia powinien się trochę polenić.  A jeszcze lepiej – powinien zadbać o swój poziom endorfin w organizmie. Ja rozpieszczałam się cudownym brownie z tego przepisu z Kwestii Smaku. Zamiast truskawek dorzuciłam maliny. To doskonały przepis na śniadanie! Tutaj zdjęcie sprzed pieczenia, gdyż po już nie zawracałam sobie głowy fotografowaniem:

Zdumiewające zdjęcie Andromedy

Poza tym mój dzień był umiarkowanie twórczy. Za to miałam okazję zachwycić się dwiema niesamowitymi kwestiami. Pierwsza to Galaktyka Andromedy. A właściwie krótki o niej filmik, który podesłał mi Krzysiek. Niezwykłe i trochę przerażające czy też budzące szacunek jest to, jak niewielką częścią tego świata jest każdy z nas. A jednocześnie tak ważną! 3:18 wbiło mnie w krzesło. Może trochę przesadzam, ale oceńcie sami:

Niemniej zdumiewająca inicjatywa Kliki

Drugą kwestią – nie mniej zachwycającą i budzącą szacunek – był reportaż na temat inicjatywy krakowskiej Kliki, na którego natknęłam się pod wieczór. Podopieczni wraz ze swoimi opiekunami postanowili zdobyć jeden z tatrzańskich szczytów. Już widziałam wzmianki na temat tej wyprawy na fejsie, ale ta relacja rozgrzewa serce i napełnia nadzieją. Oby więcej takich ludzi! Takich co potrafią wnosić na szczyty oraz takich, którzy potrafią mobilizować do tego, by ich na te szczyty wnosić.

A oto link do artykułu: NIEPEŁNOSPRAWNI NA KRYWANIU, CZYLI “NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE”.