Czego mi brakuje w Szwecji?

Jakoś tak za każdym razem jak jadę do Polski nachodzi mnie chęć, żeby trochę pomarudzić. Jest to zapewne związane z chwilą wolnego czasu pozostającego w kolei w związku z a to koczowaniem na lotnisku już 3 godziny przed odlotem, a to z długą podróżą pociągiem relacji Warszawa – Kraków (jako, że nadal nie ma bezpośrednich lotów na linii Göteborg – Kraków…). No więc ta chęć mnie nachodzi aby tak po…