Notka #11 – Jantelagen: 10 szwedzkich przykazań

Nie wiem czy wiecie, ale w Szwecji, jeśli ktoś was pyta czy umiecie jeździć na nartach możecie odpowiedzieć, że tak. Natomiast jeśli ktoś zapyta czy dobrze to (nawet jeśli od 2 roku życia jesteście mistrzami stoków) co najwyżej możecie się skrzywić i odrzec så där czyli “tak sobie”. Jeśli gracie na skrzypcach, śpiewacie, biegacie, gracie w golfa lub bierki, wycinacie fantastyczne serwetki z papieru czy malujecie jedyne w swoim rodzaju…

Wielkanocne tradycje

Zacznę od tego, że niestety pora lunchowa w Szwecji to rzecz wręcz święta. Podobnie jak fika. Lunch także należy celebrować. Jest to rzecz obowiązkowa. Przynosi się albo swój lunchbox, który podgrzewa się na uczelni lub w pracy w mikrofali, stojąc w gigantycznych kolejkach lub też idzie się na stołówkę, gdzie również stoi się w gigantycznych kolejkach. Dlaczego? A dlatego, że pora lunchu to nie tak jak u nas – dosyć…

Jak oszalałam i zostałam zawodowym fotografem

Obiecałam w poprzednim poście krótki przewodnik pod tytułem “czym może zajmować się akustyk” – dodajmy jeśli oczywiście chce i ma to szczęście, że może pracować w zawodzie. Ale jak to zwykle w moim przypadku bywa długość moich postów jest zazwyczaj odwrotnie proporcjonalna do ich wstępnie planowanej długości. Efekt jest taki, że ten mój planowany krótki przewodnik wciąż jest w fazie rozrostu… Dodatkowo powstaje on wśród niezmiernej ilości potu, krwi i…

Akustyczne inspiracje

Dzisiaj trochę mniej naukowo, a bardziej inspirująco i ciekawie (mam nadzieję). Nie wiem z czym kojarzy Wam się akustyka, ale mnie sporo znajomych zawsze pyta z czym to się je, bo po prostu nie do końca wiedzą czym może się zajmować akustyk. W związku z tym przygotowuję krótki przewodnik na ten temat. Już jestem w połowie, więc lada dzień się pojawi wpis na ten temat :) Tymczasem zapraszam Was na…

“Planeta Singli” – recenzja?

Linda bardzo się na mnie ostatnio oburzyła. We wtorek wybrałyśmy się na nową “Piękną i Bestię” (kto już widział i co się komu podobało / nie podobało?), a wcześniej na bardzo zdrową kolację do ponoć dobrego miejsca w Göteborgu o wdzięcznej nazwie Happy M Kitchen. Kto by się nie chciał wybrać do “happy kitchen”? Hmmm? A jeszcze jak jest tam takie tajemnicze “M” to pozostawia to tyle możliwości i przyjemnych…