Notka #12 – Czemu Szwedzi kochaja Volvo V70?

Oraz XC70 – ale XC70 i V70 są dosyć podobne pod względem tego o czym tutaj piszę, więc nie  muszę chyba zmieniać tytułu…?

Ze względu na Jantelagen

Po pierwsze i najważniejsze to samochód, którego właściciel w żaden sposób nie podkreśla swojej wyższości względem innych. Nie czuje się lepszy. Nie śmiga, nie trąbi, nie siedzi na ogonie. Nie mruga światłami, gdy ktoś przed nim zgodnie z przepisami wyprzedza innego kierowcę…

Na marginesie: Szwedzi są ogólnie miszczami, jeśli chodzi o wyprzedzanie na autostradach. Ponieważ dozwolona prędkość wynosi 110 km/h i wszyscy (poza nie Szwedami) przepisów się w miarę trzymają to samochody na obu pasach jadą równolegle mniej więcej przez kwadrans zanim temu z lewego pasa uda się w końcu z powodzeniem minąć tego po prawej a następnie – po kolejnych 15 minutach upewniania się, że tamten już na pewno nie jest w jego martwym punkcie – zjechać na prawy pas, robiąc miejsce kierowcom za nim. Tym łamiącym przepisy.

Także właściciel takiego Volvo V70 to nie jakiś tam wieśniak w BMW. To wychowany i uprzejmy człowiek, doceniający fakt, że jego wóz nie jest dziełem sztuki. Samochód jest użytkowy. I to nic, że wygląda bardziej jak karawan niż cokolwiek innego. Jak ktoś nie wie jak wygląda V70 to tutaj grafika poglądowa:

Że to karawan to każdy widzi. I wiadomo, że można by w sumie kupić sobie ładniejszy samochód. Mniej ponury. Ale tak naprawdę to po co? Przecież nie chodzi o to, żeby się wywyższać i popisywać swoim portfelem, nie? Ale w sumie dlaczego nie? Otóż ze względu na Jantelagen. Pamiętacie jeszcze te 10 praw Jantelagen? Jeśli nie to zapraszam tutaj – klik. Prawdziwy Szwed nie czuje potrzeby by wybijać się z tłumu, a ponieważ w Szwecji wszyscy mają Volvo V70 to czuje się on doskonale zasiadając za kierownicą takiego samego auta, jakie mają wszyscy jego sąsiedzi.

oraz ze względu na to, że jest lagom

Lagom czyli w sam raz (jak nie pamiętacie o co chodzi to tutaj więcej na temat tego co to jest lagom). A to znaczy, że ani za bardzo elegancki, ale nie też nie taki całkiem brzydki. Nie za duży, ale też nie za mały. A w sumie to taki całkiem w sam raz kwadratowy. Innymi słowy Szwedzi kochają jeździć karawanami. Dlaczego?

No bo do karawanu mieści się nie tylko trumna, ale też łóżko czy szafa. Zerknijcie proszę na schematyczny rysunek przedstawiający ten problem:

W wielkim skrócie – samochody te są po prostu mega użyteczne. A minimalistyczni Szwedzi kochają wszystko co użyteczne. Dzięki prostokątnej linii bagażnika właściciel tego jakże wdzięcznego auta wyjeżdżając na wakacje z całą rodziną jest w stanie spakować do bagażnika  milion walizek. A przecież projektanci V70 stworzyli pierwszego kanciaka z myślą o przeciętnej szwedzkiej rodzinie już w roku 1984. A wtedy najmodniejszym modelem rodziny niekoniecznie było 2+1 czy 2+0 :)

A przede wszystkim dlatego, że mógł służyć za sypialnię

Jak wspomniałam we wpisie o naszych podróżach do Norwegii (jak nie chce Wam się czytać całego postu to przeskrolujcie do ostatniego akapitu) typowo szwedzkie podróżowanie to wyjazd w nieznane i spanie w samochodzie. Chcieliśmy się podczas naszego wypadu do Norwegii chociaż przez chwilę poczuć jak prawdziwi Wikingowie. Udało się. O 3:00 nad ranem umieraliśmy z zimna w -3°C. Dowiedziałam się jednak od mojego kolegi z pracy, że zachowaliśmy się zupełnie nieprofesjonalnie. Dowiedziałam się również, że kiedyś to się jeździło. Prawdziwe wikingowskie podróże polegały na tym, że brało się plandeki i tworzyło niejako namiot z samochodu. Gotowało się obiady na butlach gazowych. I tym podobne. Cóż. Przyznaję, że faktycznie nie byliśmy podczas naszego krótkiego wypadu aż tak dobrze przygotowani.

Podczas takich typowych szwedzkich podróży za sypialnie służy bagażnik samochodu. Wyobrażacie sobie wygodny nocleg w bagażniku jakiegoś tam sedana?! Aby podróż była komfortowa auto musi być odpowiednio duże, a V70 (czy też XC70) po złożeniu tylnich siedzeń to prawdzwe królewskie łoże!

Być może myślicie, że żartuję, ale prawda jest taka, że kiedyś Volvo wręcz reklamowało się w taki sposób. Pokazywało, że samochód może służyć również za miejsce noclegu. Więcej na ten temat można poczytać na oficjalnej stronie Volvo. W latach 50 bardzo znana była reklama PV544 – która informowała, że samochód ten jest równie wygodny do spania jak i do podróżowania. Furorę robiło również poniższe zdjęcie:

(Źródło: http://www.volvocars.com)

Z ciekawostek – na reklamach można było wtedy pokazać, że kobieta i mężczyzna nocują razem w samochodzie, ale należało podkreślić, że są małżeństwem. Na tym zdjęciu modelka ma na dłoni obrączkę. Dodatkowym zabezpieczeniem przed krytyką jest pokazanie tylko jednej poduszki. Sugestia, że dziewczyna będzie spać w samochodzie sama. Ponoć SAAB nie zwrócił uwagi na konwenanse i użył zdjęcia, gdzie młoda modelka była zauważalnie niezamężna. Reklama spotkała się z falą krytyki i musiała zostać zmieniona. Volvo starało się nie popełniać tego samego błędu. A propos błędu. Ten kocyk jest obłędny!

Aha! Jest jeszcze jeden mały plus modelu V70. Przez długi czas był to samochód policyjny w związku z czym zawsze można było udawać, że jest się policją incognito.

A teraz zagadka: który powód jest według Was prawdziwy i słuszny? Bo mam nadzieję, że zdajecie sobie sprawę, że to moje bardzo subiektywne spostrzeżenia :)