W drodze: Norge – dzień 1

Ostatnio udało mi się zupełnie nie po szwedzku być spontaniczną. W czwartek 27. kwietnia najpopularniejszym pytaniem podczas small talków w pracy było „jakie są twoje plany na weekend majowy?”. Zauważcie dziwną zbieżność – 26. kwietnia napisałam ostatniego posta, a później …

Wielkanocne tradycje

Zacznę od tego, że niestety pora lunchowa w Szwecji to rzecz wręcz święta. Podobnie jak fika. Lunch także należy celebrować. Jest to rzecz obowiązkowa. Przynosi się albo swój lunchbox, który podgrzewa się na uczelni lub w pracy w mikrofali, …

Czego mi brakuje w Szwecji?

Jakoś tak za każdym razem jak jadę do Polski nachodzi mnie chęć, żeby trochę pomarudzić. Jest to zapewne związane z chwilą wolnego czasu pozostającego w kolei w związku z a to koczowaniem na lotnisku już 3 godziny przed odlotem, a …

Szwedzkie zlepki – część 1

Nigdy nie uczyłam się szwedzkiego czy niemieckiego, dlatego nie miałam pojęcia, że można zlepiać dwa lub więcej rzeczowników, by tworzyć dłuższe, bardziej abstrakcyjne pojęcia. Dlatego też niezwykle miłym i zabawnym odkryciem było dla mnie słowotwórstwo uprawiane z takim zapamiętaniem przez …

Gott Nytt År!

Kochani! Zniknęłam na Święta zaszyta w rodzinnej atmosferze – mam nadzieję, że wszyscy mieliście cudowne, spokojne i rodzinne Boże Narodzenie!

Chciałabym na Nowy Rok złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia. Miłości – bo jej nigdy nie jest za mało – zarówno tej, …