Camino

Szkoła Camino: najważniejsze waluty świata

Czy to ze mną jest coś nie tak, czy w tym roku zima trwa dużo dłużej niż zwykle? Dnie powoli stają się coraz dłuższe, ale jednak noce wciąż stanowią zdecydowaną część doby. Na polu/dworze (niepotrzebne skreślić) wciąż cholernie zimno i ponuro. Nietrudno stracić zimną krew i poddać się chandrze. Dzisiaj akurat aż tak tego nie czuję bo zrobiło się słonecznie, więc poziom endorfin momentalnie mi podskoczył, ale ostatnie dni to…

Szkoła Camino: od kogo zależy moje szczęście?

Camino, czyli droga. Droga do Santiago de Compostela. Dla każdego ta droga oznacza co innego. Dla jednych to spotkanie z Bogiem lub inną siłą wyższą. Dla innych sposób na wyciszenie, odszukanie w sobie spokoju – tak bardzo potrzebnego w codziennym szaleńczym biegu. Dla kolejnych to sposób na aktywne wakacje i okazja do poznania masy interesujących osób (jak w moim przypadku kilku interesujących typów, o których wspomniałam w poście o tym…
Boże Narodzenie, bożonarodzeniowe zwyczaje, tradycje świąteczne, szwedzkie zwyczzaje, szwedzkie tradycje świąteczne

Świąteczne zwyczaje

Święta, święta i po świętach… Teraz jeszcze tylko dojadamy resztki świątecznych potraw, planujemy Sylwestra, a później pozostaje nam już tylko czekać na wiosnę i kolejne święta! A ja tymczasem korzystam z wolnej chwili po bożonarodzeniowym zamieszaniu i – zamiast Wam życzyć (w bardzo spóźniony sposób) radosnych, spokojnych i rodzinnych Świąt – zapraszam do lektury posta o bożonarodzeniowych tradycjach. Jest trochę o zwyczajach polskich, trochę o szwedzkich, a trochę o podobieństwach…
jak przetrwać zimę

Jak przetrwać jesień i zimę?

10. października obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Zdrowia Psychicznego. Miesiąc temu pojawiło się w internetach dużo ciekawych postów na temat tego jak o swoje zdrowie psychiczne dbać. Miesiąc już minął i za oknem coraz ciemniej (a Göteborg wygląda mniej więcej tak szaro jak na zdjęciu), więc myślę, że najwyższy czas żeby spytać – jak przez ten czas dbaliśmy o swoje zdrowie psychiczne? Ja miałam mocne postanowienie poprawy po tych wszystkich motywujących artykułach.…

Znowu Kanelbullens Dag – czyli co u mnie?

Dzień dobry, cześć i czołem! Nie wierzę, że tak długo się nie odzywałam… Wiem, że bardzo za mną wszyscy tęskniliście, ale dużo się u mnie działo i zmieniało, i niestety blog poszedł w odstawkę. I mimo, że często myślałam o Was, moi biedni stęsknieni czytelnicy, to jednak siły brakowało, aby podjąć się pisania. Efekt jest taki, że pomysłów na posty w mojej głowie jest milion. Czyli co najmniej milion razy…

Jak zostać egoistą?

Jak zostać egoistą? To piszę ja – zastanówcie się przez chwilę jaką najmniej asertywną osobę na świecie znacie i podzielcie jej asertywność przez 100. Wtedy może wyjdę wam ja z tego równania. A może nawet nie. Nawiasem mówiąc fajnie by takie równanie wyglądało! Mniej więcej tak (specjalnie w różu, żeby sprawdzić czy moja kochana Martusia – nienawidząca różu doktorantka matematyki – czyta mojego bloga): OLA ≈ MISZCZ NIEASERTYWNOŚCI / 100…

W drodze: Norge – dzień 2

Jak wspomniałam w opisie dnia pierwszego (nie stworzenia, ale naszego wypadu do Norwegii) z całym tym wyjazdem to byliśmy bardzo spontaniczni. A to wiązało się z raczej mocno ogólnym planem działania i postanowieniem, że jak będziemy na noclegu to się obczai przy wifi co robimy kolejnego dnia. Jeśli mnie znacie to wiece, że wolę mieć zaplanowane :)  No ale czego się nie robi, aby zaprzeczyć stereotypom! My tu w Szwecji…

W drodze: Norge – dzień 1

Ostatnio udało mi się zupełnie nie po szwedzku być spontaniczną. W czwartek 27. kwietnia najpopularniejszym pytaniem podczas small talków w pracy było “jakie są twoje plany na weekend majowy?”. Zauważcie dziwną zbieżność – 26. kwietnia napisałam ostatniego posta, a później byłam wyjęta z życia, właśnie ze względu na ten majowy weekend. Nie, żeby weekend majowy trwał w Szwecji 10 dni. Co to to nie. Wakacje i może obowiązkowo trwają 4…

Jak oszalałam i zostałam zawodowym fotografem

Obiecałam w poprzednim poście krótki przewodnik pod tytułem “czym może zajmować się akustyk” – dodajmy jeśli oczywiście chce i ma to szczęście, że może pracować w zawodzie. Ale jak to zwykle w moim przypadku bywa długość moich postów jest zazwyczaj odwrotnie proporcjonalna do ich wstępnie planowanej długości. Efekt jest taki, że ten mój planowany krótki przewodnik wciąż jest w fazie rozrostu… Dodatkowo powstaje on wśród niezmiernej ilości potu, krwi i…

“Planeta Singli” – recenzja?

Linda bardzo się na mnie ostatnio oburzyła. We wtorek wybrałyśmy się na nową “Piękną i Bestię” (kto już widział i co się komu podobało / nie podobało?), a wcześniej na bardzo zdrową kolację do ponoć dobrego miejsca w Göteborgu o wdzięcznej nazwie Happy M Kitchen. Kto by się nie chciał wybrać do “happy kitchen”? Hmmm? A jeszcze jak jest tam takie tajemnicze “M” to pozostawia to tyle możliwości i przyjemnych…