Notka #11 – Jantelagen: 10 szwedzkich przykazań

Nie wiem czy wiecie, ale w Szwecji, jeśli ktoś was pyta czy umiecie jeździć na nartach możecie odpowiedzieć, że tak. Natomiast jeśli ktoś zapyta czy dobrze to (nawet jeśli od 2 roku życia jesteście mistrzami stoków) co najwyżej możecie się skrzywić i odrzec så där czyli “tak sobie”. Jeśli gracie na skrzypcach, śpiewacie, biegacie, gracie w golfa lub bierki, wycinacie fantastyczne serwetki z papieru czy malujecie jedyne w swoim rodzaju…

Notka #10 – Czym się żywić podczas choroby?

Jak może wiecie (chociaż tu na blogu nie jest to oczywiste) jestem kimś kto raczej stara się zdrowo odżywiać, więc dzisiejszy wpis proszę potraktować z przymrużeniem oka. Jako, że przeziębienie dalej mnie trzyma – chociaż do pracy już przykładnie chodzę – to dzisiaj będzie słów kilka o tym, czym typowy Szwed leczy swoją grypę, przeziębienie czy też depresję, zostając w grudniowy, deszczowy dzień w łóżku. Przepisy mam trzy i pochodzą…

Notka #9 – Kalendarz adwentowy

Na wszystkich blogach, które ostatnio przeglądam zrobiło się już bardzo świątecznie. A jeśli nawet nie świątecznie to przynajmniej bardzo adwentowo. W Göteborgu zapach Świąt wisi już w powietrzu, a ponury i wcześnie zapadający mrok przepędzany jest przez urocze świąteczne ozdoby i światełka. Trochę to zabawne, że Szwedzi już w listopadzie przystroili domy, a w mieście pojawiły się girlandy i świecące gwiazdy zaraz z początkiem grudnia. Ale w sumie czemu się…

Notka #8 – Zaduszki w Göteborgu

Co tu dużo mówić – Szwecja nie jest zbyt katolickim krajem. W sumie nigdy nie była. Nawet przed laicyzacją. A to z tej prostej przyczyny, że po reformacji protestanckiej rozpoczętej 31. października 1517 Szwecja była głównie luterańska. Od 1530 do 2000 Luterański Kościół Szwedzki był kościołem państwowym. Według danych z 2010 roku 64% Szwedów to luteranie, 1,2% to katolicy, a 27% – nie związani z żadną religią. Sądzę, że do…

Notka #7 – Łośki

Usiadłam przed komputerem trzy godziny temu z mocnym postanowieniem, że w końcu skończę obiecanego posta o Londynie. Ale tu jakieś gotowanie, tu jakiś skajp (no dobra… wiadomo, że fejs też), tam jakieś pranie i efekt jest taki, że dłuższy post chyba musi poczekać do trochę luźniejszego wieczoru… Ale pomyślałam, że może krótka wzmianka na temat szwedzkich łośków (dwuznaczność zamierzona) trochę Was rozchmurzy i osłodzi zawód spowodowany brakiem bardziej konkretnego wpisu…

Notka #6 – Sabaton o Polsce

Nie wiedziałam, że Szwedzi potrafią być takimi patriotami. I to w dodatku polskimi patriotami! Dzisiaj natrafiłam na krótki wywiad z Joakimem i Hannesem z zespołu Sabaton. Okazuje się, że są oni wzorem do naśladowania dla każdego małego patrioty. Cóż możliwe, że nie zdawałam sobie z tego sprawy, bo nigdy Sabatonu jakoś bardziej nie słuchałam… A chyba powinnam. Okazuje się, że ponoć 40% ich twórczości zostało zainspirowanych historią Polski! A tak…

Notka #5 – Helikopter i snapchaty

Jadąc pewnego razu z Fredrikiem samochodem ujrzeliśmy ciekawy znak drogowy z helikopterem. Znak był trójkątny i raczej żółty – znaczy się ostrzegawczy. A pod znakiem wielka tablica z jakimiś dłuugim napisem. Jako, że mój szwedzki nie jest na zbyt wysokim poziomie i zazwyczaj potrzebuję chwili spokoju by rozszyfrować tekst pisany, a wtedy dodatkowo pełniłam bardzo ważną funkcję kierowcy, to nie za bardzo zrozumiałam co na tej tablicy widniało. Szczęśliwie Fredrik…

Notka #4 – Kanelbullens Dag

Dzisiaj mamy w Szwecji wielki dzień! 4. października to przecież cynamonowy dzień! Obchodzone jest święto kanelbullar. Czyli Kanelbullens Dag. O kanelbullar wspomniałam już o przy okazji opisywania szwedzkiej tradycyjnej fiki (o tutaj).  Kanelbullar to bardzo popularne drożdżowe bułeczki z masą cynamonową. Na pewno je kojarzycie ze względu na charakterystyczny “zawijany” kształt. Bułeczka cynamonowa zawitała na Północ w 1920 roku. A to oznacza, że już niedługo będziemy obchodzić jej setne urodziny.…

Notka #3 – Brownie i linki

Moja wczorajsza leniwa niedziela zasługuje na krótką wzmiankę ze względu na kilka linkowych ciekawostek i pyszne brownie, które już kolejny raz upiekłam. Przepis zdecydowanie polecam! Brownie z malinami na śniadanie Nie wiem jak Wy, ale ja czasem muszę zjeść coś słodkiego. Najlepiej czekoladę lub jakiś twór mocno czekoladowy. Niedziela zaczęła się dla mnie dość późno, jako że w sobotę do 3:00 siedziałam na bardzo zajmujących blogach. Jak ktoś w niedzielę…

Notka #2 – Micromusic

Ktoś ostatnio wrzucił na fejsa link do klipu Micromusic “Takiego Chłopaka”. Teledysk zdecydowanie przyciąga wzrok. Jest bardzo ładnie zrobiony, przemyślany i ciekawy, a przy tym mocno ironiczny. Być może już dawno go widzieliście – ja nie. Dla mnie teledysk był miłą niespodzianką. Oto on: Ale ja nie o tym, a o treści chciałam napisać… Pewnie wiecie jak to leci. “Panie losie… Daj chłopaka… Nie pijaka… Nie Polaka… Nie brzydala”. Jakoś…