Kultural-nie

Kulrtural-nie

Słowo “kultura” bardzo jednoznacznie kojarzy mi się z kulturą wysoką – wiecie TYLKO muzyka klasyczna, opera (która przecież 300 lat temu była niejako odpowiednikiem taniej telenoweli), super mądre książki, które usypiają już przy trzecim zdaniu oraz oczywiście kino ABSOLUTNIE niekomercyjne – stąd też nie za bardzo wiem czy tak kulturalnie tutaj jest. Bo jest trochę książkowo, filmowo i serialowo… Ale książkowo również w stylu Austen lub Moyes, filmowo rodem z Marvela no i po prostu serialowo.

Oceńcie sami czy to już kulturalnie czy może nie bardzo?