W drodze: Norge – dzień 1

Ostatnio udało mi się zupełnie nie po szwedzku być spontaniczną. W czwartek 27. kwietnia najpopularniejszym pytaniem podczas small talków w pracy było “jakie są twoje plany na weekend majowy?”. Zauważcie dziwną zbieżność – 26. kwietnia napisałam ostatniego posta, a później byłam wyjęta z życia, właśnie ze względu na ten majowy weekend. Nie, żeby weekend majowy trwał w Szwecji 10 dni. Co to to nie. Wakacje i może obowiązkowo trwają 4…

Notka #11 – Jantelagen: 10 szwedzkich przykazań

Nie wiem czy wiecie, ale w Szwecji, jeśli ktoś was pyta czy umiecie jeździć na nartach możecie odpowiedzieć, że tak. Natomiast jeśli ktoś zapyta czy dobrze to (nawet jeśli od 2 roku życia jesteście mistrzami stoków) co najwyżej możecie się skrzywić i odrzec så där czyli “tak sobie”. Jeśli gracie na skrzypcach, śpiewacie, biegacie, gracie w golfa lub bierki, wycinacie fantastyczne serwetki z papieru czy malujecie jedyne w swoim rodzaju…

Wielkanocne tradycje

Zacznę od tego, że niestety pora lunchowa w Szwecji to rzecz wręcz święta. Podobnie jak fika. Lunch także należy celebrować. Jest to rzecz obowiązkowa. Przynosi się albo swój lunchbox, który podgrzewa się na uczelni lub w pracy w mikrofali, stojąc w gigantycznych kolejkach lub też idzie się na stołówkę, gdzie również stoi się w gigantycznych kolejkach. Dlaczego? A dlatego, że pora lunchu to nie tak jak u nas – dosyć…

Jak oszalałam i zostałam zawodowym fotografem

Obiecałam w poprzednim poście krótki przewodnik pod tytułem “czym może zajmować się akustyk” – dodajmy jeśli oczywiście chce i ma to szczęście, że może pracować w zawodzie. Ale jak to zwykle w moim przypadku bywa długość moich postów jest zazwyczaj odwrotnie proporcjonalna do ich wstępnie planowanej długości. Efekt jest taki, że ten mój planowany krótki przewodnik wciąż jest w fazie rozrostu… Dodatkowo powstaje on wśród niezmiernej ilości potu, krwi i…

Akustyczne inspiracje

Dzisiaj trochę mniej naukowo, a bardziej inspirująco i ciekawie (mam nadzieję). Nie wiem z czym kojarzy Wam się akustyka, ale mnie sporo znajomych zawsze pyta z czym to się je, bo po prostu nie do końca wiedzą czym może się zajmować akustyk. W związku z tym przygotowuję krótki przewodnik na ten temat. Już jestem w połowie, więc lada dzień się pojawi wpis na ten temat :) Tymczasem zapraszam Was na…

“Planeta Singli” – recenzja?

Linda bardzo się na mnie ostatnio oburzyła. We wtorek wybrałyśmy się na nową “Piękną i Bestię” (kto już widział i co się komu podobało / nie podobało?), a wcześniej na bardzo zdrową kolację do ponoć dobrego miejsca w Göteborgu o wdzięcznej nazwie Happy M Kitchen. Kto by się nie chciał wybrać do “happy kitchen”? Hmmm? A jeszcze jak jest tam takie tajemnicze “M” to pozostawia to tyle możliwości i przyjemnych…

Czego mi brakuje w Szwecji?

Jakoś tak za każdym razem jak jadę do Polski nachodzi mnie chęć, żeby trochę pomarudzić. Jest to zapewne związane z chwilą wolnego czasu pozostającego w kolei w związku z a to koczowaniem na lotnisku już 3 godziny przed odlotem, a to z długą podróżą pociągiem relacji Warszawa – Kraków (jako, że nadal nie ma bezpośrednich lotów na linii Göteborg – Kraków…). No więc ta chęć mnie nachodzi aby tak po…

Powalentynkowo czyli krótko o wdzięczności

Na początek trzy krótkie  sprawy gwoli wyjaśnienia. Sprawa pierwsza: Ostatnio troszeczkę zniknęłam z bloga i nie mogę obiecać, że nie zniknę znowu. Walczę z nowymi ustawieniami bloga, domeną i te de… Więc jeśli ktoś ma ochotę oraz umiejętności wystarczające do tego, aby mi w tych walkach pomóc to oczywiście zapraszam do kontaktu :) Będę wdzięczna! Dodatkowo trochę ostatnio mam gości (ale o tym później w poście), a także za tydzień…
szwedzkie zlepki i język szwedzki

Szwedzkie zlepki – część 2

Dzisiaj będzie krótko (a przynajmniej miało być), treściwie i… rodzinnie! Rodzinka Od razu na wstępie od razu podkreślam, że w dalszym ciągu podtrzymuję moją tezę z wcześniejszego postu, że język szwedzki potrafi być niezwykle logiczny. I chociaż niektórzy stwierdzili, że jego prostota jest wręcz “prostacka” to ja niestety nie mogę się zgodzić. Mnie przecież nawet ciężko się zgodzić z twierdzeniem, że ta zlepkowata cecha szwedzkiego świadczy o jego prostocie… Gramatyka,…
szwedzkie zlepki i język szwedzki

Szwedzkie zlepki – część 1

Nigdy nie uczyłam się szwedzkiego czy niemieckiego, dlatego nie miałam pojęcia, że można zlepiać dwa lub więcej rzeczowników, by tworzyć dłuższe, bardziej abstrakcyjne pojęcia. Dlatego też niezwykle miłym i zabawnym odkryciem było dla mnie słowotwórstwo uprawiane z takim zapamiętaniem przez Szwedów. Ponoć język niemiecki pobija rekordy, jeśli chodzi o łączenie wyrazów i tworzenie z nich nieznośnie długich rzeczowników bądź też innych kwiatków. Przykładowo taka ciekawostka, którą właśnie wygooglowałam – określenie…