Notka #7 – Łośki

Usiadłam przed komputerem trzy godziny temu z mocnym postanowieniem, że w końcu skończę obiecanego posta o Londynie. Ale tu jakieś gotowanie, tu jakiś skajp (no dobra… wiadomo, że fejs też), tam jakieś pranie i efekt jest taki, że dłuższy post …